EKSTAZA FLORY CZYLI O KWIATACH MAPPLETHORPE’A

Kwiaty – po prostu. Ale w obiektywie Roberta Mapplethorpe’a stają się naturalnymi dziełami sztuki. Nierozerwalnie łączonymi z jego popularną fotografią erotyczną. 

Mapplethorpe darzył miłością Patti Smith, mężczyzn i kwiaty. Uczucie do tych ostatnich musiało się rozpocząć wraz z narodzinami artysty , przyszedł bowiem na świat w miasteczku Floral Park. Przypadek – oczywiście. Ale jakże znaczący. Wkrótce miał się stać jednym z najważniejszych artystów-prowokatorów sceny nowojorskiej, a kwiaty jednym z głównych tematów jego fotografii. Mimo to trzeba było czekać niemal 30 lat na tak obszerną antologię florystycznych inspiracji Mapplethorpe’a. Opłacało się.

Za eleganckim albumem „Mapplethorpe Flora: The Complete Flowers” w twardej, krwistoczerwonej oprawie, który w marcu został wydany przez Phaidon, stoją sami wielcy. Wśród nich: Mark Holborn – wydawca współpracujący z wieloma współczesnymi artystami, Dimitri Levas, były asystent Mapplethorpe’a i kurator sztuki, oraz Hubert Muschamp, krytyk architektury, współpracownik „New York Timesa”. W jednym miejscu, na 368 stronach, zebrano polaroidy, klasyczną fotografię i rozsławione kwadratowe formaty z Hasselblada – kolor i dramatyczne, teatralne światłocienie w czerni i bieli.

 

*cały tekst „Ekstaza flory” można przeczytać w numerze 15 MONITOR MAGAZINE

MONITOR MAGAZINE – KUP TERAZ
mat. promo. Phaidon

mat. promo. Phaidon

mat. promo. Phaidon

mat. promo. Phaidon

mat. promo. Phaidon

mat. promo. Phaidon

mat. promo. Phaidon

mat. promo. Phaidon

Udostępnij