W STARYM KINIE

Ceglany, podłużny budynek przy Ludlow Street nie wygląda zbyt okazale. Raczej jak sklepowy magazyn niż naszpikowany technologią dom kultury z kinem, w którym wyświetlane są najlepsze alternatywne filmy kinematografii światowej, zarówno stare, jak i współczesne.

Wśród reżyserów: Brian de Palma, Anna Rose Holmer, a nawet małżeństwo Ray i Charles Eamsowie. Zdarzają się spotkania z reżyserami i pokazy specjalne. Jest też sympatyczna restauracja, The Metrograph Commissary, inspirowana kawiarniami studyjnymi złotej ery Hollywood, gdzie gwiazdy spożywały posiłki wraz z ekipą filmową. Można się tam również napić dobrego drinka, ale też posilić w prywatnej przestrzeni. Po jedzeniu trzeba zajrzeć do księgarni na antresoli, w której wielbiciele kina znajdą prawdziwe perełki, w tym pierwsze wydania kultowych biografii reżyserów i aktorów i najlepsze magazyny związane z kinematografią.

Całość, łącznie ze stroną internetową, przypomina klasyczny, amerykański cukierkowy design, dobrze znany z dokumentacji filmowej, w którym Ameryka zatopiła się po II Wojnie Światowej, w latach 50. i 60.

Choć kino ruszyło w lutym 2016 roku, to już można mówić o jego sukcesie. W Nowym Jorku istnieje dosłownie kilka miejsc, gdzie można zobaczyć ciekawe propozycje filmowe z krajów Europy czy innych miejsc, których nie zdominowały produkcje hollywoodzkie. Alexander Olch, który nadzoruje Metrograph, wspomina kultowe dziś miejsca, jak The Beekman czy The Plaza, których klimatu trudno szukać w sieciowych multipleksach. Mniejsza sala pomieści jedynie 50 gości, większa – 175.

Udostępnij