MUHAMMAD ALI

Jedno zdjęcie oddaje tysiąc słów. Udało się je zrobić Neilowi Leiferowi. Przedstawia legendę sportu, Muhammada Alego.

 

Zakończyła się najdłuższa i najcięższa walka trzykrotnego mistrza świata wagi ciężkiej w boksie, ikony sportu i pop-kultury. Na ringu „tańczył jak motyl, żądlił jak pszczoła”. Jego zwinne nogi nie dotykały ziemi nawet przez chwilę.

Jednym z jego najsłynniejszych pojedynków była walka trwająca mniej niż jedną rundę, przeciwko Sonny’emu Listonowi. Do dziś wzbudza kontrowersje, bo silny jak byk Liston runął na deski po „ciosie widmo” – uderzeniu, którego miało nie być. Ali był początkującym pięściarzem, przestrzegano go przed łamiącym szczęki, przesiadującym od czasu do czasu w więzieniach, Listonem. Jednak okazał się szybszy, z lepszą techniką. Tak narodziła się legenda.

Dwa lata po tej walce powstało legendarne zdjęcie zrobione przez Neila Leifera. Był to pojedynek z Clevelandem Williamsem. Wygrany.

Potem trzyletnia przerwa wymuszona odmową odbycia służby wojskowej w Wietnamie. O wojnie mówił Mike’owi Marqusee’owi tak: „Dlaczego miałbym zakładać mundur i lecieć 10000 mil od domu, po to tylko aby zrzucać bomby i zabijać żółtych ludzi w Wietnamie, podczas gdy tak zwane Czarnuchy w Loisville są traktowane jak psy i odmawia im się podstawowych praw ludzkich? Nie, nie będę leciał 10000 mil od domu, po to aby pomóc zamordować i spalić kolejny biedny naród, i przedłużyć dominację białej rasy panów nad ludźmi o ciemniejszym kolorze skóry.”

O Alim, mimo przerwy zawodowej, nikt nie zapomniał. Mianowano go „Największym: – „The Greatest”. Posypały się prośby o wywiady, z tym słynnym, opatrzonym kontrowersyjnym zdjęciem okładkowym z „Esquire” z 1968 roku, na którym Ali stoi pod ścianą ze splecionymi rękoma, ze strzałami wbitymi w krwawiący tors.

Wkrótce wrócił po największe sukcesy w karierze. Stoczył 61 profesjonalnych walk, 56 razy wygrał, a 37 razy przez nokaut.

Pokochała go kultura popularna. Ali stał się bohaterem książek, sztuk teatralnych, komiksów, magazynów. Bob Dylan napisał o nim piosenkę „I Shall be Free No. 10”, R. Kelly śpiewał „World’s Greatest”, a Faithless nagrało kawałek pod tytułem „Muhammad Ali”. Wśród innych oddających mu hołd byli także Tori Amos czy Will Smith. Ten ostatni wcielił się zresztą w tytułową rolę w filmie z 2001 roku, „Ali”. Nie wspominając o dziesiątkach dokumentów.

Muhammad Ali kiedyś powiedział: „Nie poddawaj się. Znieś cierpienie dzisiaj i żyj do końca życia jako mistrz.” 

I tak żył.

 

10021

Muhammad Ali, fot. Neil Leifer / flickr.com

Udostępnij