HALO? TU ROBIN

Robin to smartfon, który uczy się każdego dnia. Pojemność? Właściwie nieograniczona.

 

Na taki projekt z pewnością czekało wielu wielbicieli nowinek technologicznych. Robin to smartfon, działający w systemie Android OS. Wyróżnia go nie tylko estetyka, ale także rozwiązania, które proponuje. Jednym z nich jest automatyczne połączenie pamięci telefonu z chmurą, dzięki czemu możemy zapisywać dokumenty ciężkie i w dużej ilości, nie martwiąc się, że na ekranie wyświetli się komunikat „Brak miejsca. Usuń niepotrzebne rzeczy”. Bo jak zdecydować, która z potrzebnych rzeczy jest mniej potrzebna od innej? Robin ma zwalniać użytkowników z tego zmartwienia, automatycznie zachowując aplikacje i zdjęcia, archiwizując rzeczy, których przez jakiś czas nie używamy. Ich przywrócenie jest dziecinnie proste, w każdym momencie, gdy sobie o nich przypomnimy.

Drugą kwestią jest ciągłe „uczenie się” smartfonu. Telefon zapamiętuje i kojarzy to, czego najczęściej używamy, dzięki temu udostępnia użytkownikom podobne informacje i nowości.

Firma Nextbit zaprojektowała Robin tak, aby był najbardziej intuicyjny ze wszystkich urządzeń na rynku. Odblokowuje się go przytrzymaniem jednego przycisku, bez haseł, które niepotrzebnie zajmują czas – jak twierdzą twórcy. Hasło jest jednak dobrą ochroną w przypadku kradzieży. Tę funkcję projektanci Nextbit obeszli – przycisk odczytuje linie papilarne właściciela.

Nie można odmówić gadżetowi dobrego designu. Proste, ostre linie, odejście od popularnych obecnie zaokrąglanych rogów, wyróżniają Robin. Do tego możliwość personalizacji, dobrania ulubionego koloru.

Nextbit obecny jest na portalu crowdfundingowym Kickstarter, na którym można wesprzeć projekt.

Robin można kupić już za 399 dolarów.

mat. promo. Nextbit

mat. promo. Nextbit

mat. promo. Nextbit

mat. promo. Nextbit

Udostępnij