CHRISTO, WODA I TURYŚCI

Analogie do religii, kontrowersje i duże zainteresowanie mediów. Amerykański artysta Christo pozwolił 10 tysiącom ludzi przejść po wodzie. Cud? Sztuka.

 

Christo Wladimirow Jawaszew, przedstawiający się jako Christo jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów współczesnych, kojarzonych ze sztuką krajobrazu. Urodził się w Bułgarii, studiował w Pradze i Wiedniu, mieszkał w Paryżu, ale większość życia zawodowego spędził w Stanach Zjednoczonych, za każdym razem podkreślając, że jest apartydą.

Urodzony w 1935 roku artysta działa prężnie, pokazując swoje dzieła na całym świecie. Najnowsze –„The Floating Piers”, którego lokalizacją stało się włoskie jezioro Iseo, w dniu inauguracji zebrało 10.000 osób, które chciały spróbować przejść przez wodę drogą długą na 4,5 km, szeroką na 16 metrów, wysoką na jedyne 35 centymetrów. To 100 tysięcy metrów kwadratowych żółtego materiału rozciągniętych na modułowym systemie złożonym z polietylenowych kubików o wysokim zagęszczeniu. Dzięki temu każdy, kto wejdzie na konstrukcje czuje, jakby chodził po wodzie.

Na myśl od razu przychodzi starotestamentowa Księga Wyjścia, w której przed Mojżeszem rozstąpiły się wody Morza Czerwonego. Sam Christo, choć nie odmawia odbiorcom indywidualnej interpretacji jego prac, tłumaczy „The Floating Piers” tak: „Jak wszystkie nasze projekty, „The Floating Piers” jest całkowicie darmowy i dostępny 24 godziny na dobę, o ile pogoda na to pozwoli. Nie ma biletów, rezerwacji, właścicieli. ’ The Floating Piers’ jest przedłużeniem ulicy, nie należy do nikogo”.

To pierwsza tak duża realizacja Christo po śmierci jego żony Jeanne-Claude w 2009 roku i 23 instalacja artysty na taką skalę. Christo popularność zdobył m.in. takimi projektami jak „Wrapped Reichstag” w Berlinie, gdy dosłownie opakował gmach parlamentu.

„The Floating Piers” kosztował 15 milionów euro i został sfinansowany w całości przez artystę. 4 lipca zostanie poddany recyklingowi.

Ekspozycja trwa od 18 czerwca do 3 lipca.

Udostępnij