CO BĘDZIEMY CZYTAĆ?

To tytuł wystawy, której można doświadczyć w szwajcarskim muzeum MUDAC, w Lozannie. Kuratorka Susanne Hilpert Stuber dowodzi, że czytanie jest przyjemnością, którego formy w przyszłości mogą zdziwić.

Wiele akcji społecznych w ostatnim czasie skupia się na czytaniu. W Internecie krążą hasła, nierzadko ocierające się o kontrowersje, z nadzieją, że przyniosą pozytywne efekty. W Polsce, jak wynika z badań, z czytelnictwem nie jest dobrze. Tegoroczny raport Biblioteki Narodowej wskazał dramatyczne liczby – tylko 37% Polaków przeczytało w 2015 roku przynajmniej jedną książkę. To najgorszy wynik od 24 lat.

W tym samym czasie Warszawskie Targi Książki, albo Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie skupiają tysiące wielbicieli literatury.

Jednak spadek czytelnictwa to nie tylko problem naszego kraju. Z podobnym boryka się m.in. Hiszpania, tam wpływ na obecną sytuację mają m.in. wysokie ceny wydawnictw. Za książki należy zapłacić ponad 20 euro. Hiszpanie mają swoje metody, a lokalna edycja magazynu L’Officiel umieściła na okładce czytającą Marylin Monroe z hasłem: „Czytanie jest sexy”. Ciężko z tym polemizować.

Jeśli nie do kiosku po magazyn, warto się wybrać do muzeum. „What will we be reading?” (Co będziemy czytać?) to fascynująca wystawa dotycząca czytania. Wśród eksponatów nie znajdziemy historycznych książek.

mat. promo.

mat. promo.

Hilpert Stuber nie ukrywa, że inspiracją był dla niej francuski pisarz Daniel Pennac, który w swoim eseju „Jak powieść” umieścił słynne „10 praw czytelnika”: 1. Prawo do nieczytania, 2. Prawo do opuszczania stron, 3. Prawo do niekończenia książki, 4. Prawo do czytania tej samej książki wiele razy, 5. Prawo do czytania byle czego, 6. Prawo do bovaryzmu (choroby przenoszonej przez tekst), 7. Prawo do czytania byle gdzie, 8. Prawo do zatopienia się w lekturze, uznanie świata fikcyjnego za realny, 9. Prawo do czytania na głos, 10. Prawo do milczenia.

Jedenastym prawem ma stać się wystawa, odczytywana jako „prawo do czytania bez książek”. Szepczące poduszki, rozszerzona rzeczywistość, interaktywne eksponaty – projekt wystawy należy do Nicolasa Le Moigne.

„What will we be reading?” nie ma na celu przewidywania końca książek w formie, którą znamy od setek lat. Ma rozszerzyć nasze postrzeganie i zaangażowanie niemal wszystkich zmysłów w proces czytania.

Wystawa potrwa do 21 sierpnia.

mat. promo.

mat. promo.

Udostępnij