JAK SMAKUJE VELENCOSO?

Andrés Velencoso, jeden z najpopularniejszych modeli na świecie, stał się kulinarną inspiracją dla Alejandry Rivas i Jordiego Roca.

 

Kiedy się kimś zainteresuje, albo ktoś szczególnie przypadnie do gustu, zwykło się mówić: „schrupałbym cię”. Wyrażenie dość bezpośrednie i trochę bezczelne, właśnie nabiera nowego, mniej drażniącego wydźwięku. A wszystko to ma związek z nową – czwartą już – lodziarnią Rocambolesc, należącą do Alejandry Rivas i Jordiego Roca (El Celler de Can Roca, 3 gwiazdki Michelin), która kilka dni temu została otwarta w barcelońskim Espai Liceu przy Las Ramblas.

Pierwszy lokal, w Gironie, powstał cztery lata temu, potem przyszedł czas na Platja d’Aro, a kolejny Rocambolesc przywitał Madryt. Barcelona czekała długo, ze względu na poszukiwania odpowiedniego miejsca. Z okazji otwarcia nowego lokalu, jak w poprzednich przypadkach, Rivas i Roca stworzyli lód na patyku, będący hołdem złożonym miastu – tak, jak Madryt reprezentował lodowy Niedźwiedź (na głównym placu Madrytu – Plaza del Sol – wznosi się statua niedźwiedzia wspinającego się na drzewo truskawkowe – symbol Madrytu), a Gironę lodowa Lwica (rzeźba z XII wieku jest jedną z głównych atrakcji Starego Miasta), Barcelona otrzymała Palec Kolumba (rzeźba odkrywcy wznosi się na Porta de la Paz).

Projekt otwarcia barcelońskiego Rocambolesc wyróżniło coś jeszcze – obecność jednego z najważniejszych hiszpańskich modeli, robiącego zawrotną międzynarodową karierę, pozującego m.in. dla Chanel i Louis Vuitton. Wybór Andrésa Velencoso, Katalończyka urodzonego w prowincji Girona, skąd pochodzą bracia Roca, wydawał się oczywisty. Film reklamowy, który powstał z jego udziałem miał swoją premierę tego samego dnia, co start nowej lodziarni.

#velencoco by @rrrocambolesc & @andresvelencoso

Film zamieszczony przez użytkownika Rocambolesc (@rrrocambolesc)


Rivas i Roca lubią bawić się konwencją, a filmy promujące Rocambolesc stały się już kultowe. Tym razem zaskoczyli zamierzonym kiczem, przypominającym styl „Miami Vice” i kolorowych, amerykańskich produkcji porno z lat 80 oraz filmów klasy B. Roca w koszuli z palmami, Velencoso w tłumie (głodnych) kobiet i Rivas jako wynalazczyni mknąca na motocyklu, tworzą interesującą i wybuchową mieszankę, która nie pozostawiła obojętnym odbiorców. Wrażenia w hiszpańskich mediach? Ambiwalentne.

Kampania ma nie tylko zachęcić do odwiedzin nowej lodziarni, ale przede wszystkim promować kolejne dzieło sztuki cukierniczej – deser poświęcony Velencoso, serwowany w formie… ciała modela, nazwany przewrotnie „VelenCoco” – smaki, których Rivas i Roca użyli do jego produkcji to popularny hiszpański napój leche merengada (jego bazą jest mleko, białko i cukier), cynamon, limonka oraz kokos. Bicepsy Velencoso można więc schrupać bez wyrzutów sumienia, co praktykuje wielu – zdjęcia „VelenCoco” w ciągu kilku godzin dosłownie zalały Instagram. Nic dziwnego, Rivas i Roca pracują na składnikach naturalnych, odkrywając wciąż nowe smaki. W Rocambolesc można spróbować lodów o smaku piwa, parmezanu, trufli, pieczonego chleba, ale także klasyki: wanilię i czekoladę okraszone dodatkami, które goście mogą wybrać z pokaźnej ich gamy.

Wszystko zaczęło się niewinnie – Velencoso, który jest częstym bywalcem El Celler de Can Roca, poprosił Rocę o możliwość sprzedaży lodów Rocambolesc w restauracji Casa Andrés, należącej do jego siostry. Roca wpadł na pomysł stworzenia figury Velencoso, co najpierw odczytano jako żart. Ale Roca nie boi się wyzwań. Powstał więc lód VelenCoco. Ciało modela zeskanowano w trzech wymiarach, aby w końcu zamknąć w kolorowym pudełku i cieszyć gości lodziarni.

Od dziś, jedną z najodważniejszych propozycji Rocambolesc jest lód w kształcie ciała modela. I jest pyszny.

#VELENCOCO out NOW!!! @rrrocambolesc

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika @andresvelencoso

Udostępnij