SYLWETKA CZY WNĘTRZE?

To i to. Wybierając samochód ciężko nie skupić się na jego linii i wskaźnikach. Jednak okazuje się, że coraz częściej wybieramy auto spoglądając na dobrze zaprojektowane wnętrza.

 

Technologie posuwają się z zawrotną szybkością. Część z nich czeka gotowa na wdrożenie, na odpowiedni moment, kiedy odbiorcy będą gotowi, aby je przyswoić. Dobrym przykładem niech będzie ekspres na kapsułki, który zaczął święcić triumfy w drugiej połowie pierwszej dekady lat dwutysięcznych, choć technologię opracowano w pierwszej połowie lat 90. – niestety wtedy społeczeństwo nie było gotowe na taki wynalazek. Podobnie jest z każdą dziedziną przemysłu, także z samochodami.

Projektując auto, od zawsze zwracano uwagę na każdy szczegół. Jednak głównie liczyła się jego sylwetka i osiągi silnika. W końcu znaleźliśmy się w momencie, w którym opływowe kształty pozwalające na mniejsze tarcie powietrza, a tym samym na płynniejszą jazdę łącznie ze zużyciem mniejszej ilości paliwa, silniki ergonomiczne, zwracanie większej uwagi na ochronę środowiska i bezpieczeństwo podczas jazdy stały się normą. Każdy dobrej klasy samochód może się chwalić atestami, idealnymi kształtami, jeszcze doskonalszymi kolorami, designem felg. To, co pod maską również nie pozostawia złudzeń, że mamy do czynienia z wysoką jakością.

Jak firmy postanowiły zatem przyciągnąć do siebie klienta? Wnętrzem. Dobry projekt wnętrza równa się lepszej sprzedaży. Zanotowała to marka Volvo. Co ciekawe, dopiero od 2010 roku, gdy od Forda kupił ją chiński producent aut, Geely, za prawie dwa miliardy dolarów. Volvo kojarzące się z klasą, przestało być konkurencyjne. Poza tym nabycie przez chińskiego giganta wzbudzało w klientach brak zaufania, oznaczać mogło to bowiem kłopoty marki, skoro przystano na jej sprzedaż. Nowi właściciele wiedzieli co robią. I wiedzieli, że oprócz kolejnych nowinek technologicznych, trzeba przede wszystkim odświeżyć wnętrza. Zatrudniono więc Robina Page’a pracującego wcześniej dla Bentley Motors, który wielokrotnie, rok po roku zdobywał tytuł najlepszego designera wnętrz samochodowych (ostatni raz w ubiegłym roku) i projektował wnętrza m.in. samochodu Królowej Elżbiety II. Współpracował też z Jaguarem, Rolls-Roycem i Bugatti. To on zdecydował, że wnętrza Volvo doskonale uzupełni sportowe wykończenie, w ciemnych kolorach, z polerowanym aluminium, i jak sam mówił, właśnie to „wprowadzi Volvo na kolejny poziom luksusu”. Elegancja i ekskluzywność dzielone przez skandynawski styl. W końcu Volvo to Szwecja. I niezawodność w każdych warunkach. Najnowsze modele wyróżnia intuicyjność kokpitu, duży ekran dotykowy, podłużny, portretowy, bo Page wyszedł z założenia, że jest to wygodniejsze dla użytkowników, którzy przyzwyczajeni są do czytania książek lub magazynów i innych informacji, właśnie w tym formacie. Ważnym elementem są skórzane obicia i ozdobiona kryształem dźwignia skrzyni biegów. Model Volvo XC90 wyróżniono nagrodą dla najlepiej zaprojektowanego wnętrza. Najważniejszą nagrodą był natomiast wzrost sprzedaży, a największy marka odnotowała na terenie Stanów Zjednoczonych.

Skąd bierze się wzrost popularności zakupu samochodu ze względu na jego wnętrze? Odpowiedź jest w zasadzie prosta, atrakcyjny wygląd zewnętrzny jest ważny, ale jadąc samochodem, nie przyglądamy się mu z zewnątrz. Większość czasu spędzamy w środku. A jeśli wybieramy się w daleką podróż, najważniejsza będzie przecież wygoda.

Projektanci, szczególnie pracujący w sektorze samochodów premium, mają obecnie pełne ręce roboty, sprzyja temu brak ograniczeń finansowych, a co za tym idzie: kreatywnych. Specjaliści twierdzą, że to właśnie wnętrza samochodów budują długotrwałą relację z właścicielami. I to one wyróżniają auta.

Można powiedzieć, że od początku uczyli się tego projektanci Audi, jeszcze w latach 90., wnętrza tych samochodów nie były najlepszej jakości. Gdy tylko poświęcono im więcej uwagi, sytuacja się zmieniła. Dziś Audi może pochwalić się nie tylko świetnym designem, ale także niezawodnym interfejsem komputerów pokładowych. I to właśnie ta inwestycja opłaciła się marce najbardziej. W modelu TT Coupé wykorzystano system tak zwanego „wirtualnego kokpitu”, z prawie 13-calowym ekranem LCD, umieszczonym tuż za kierownicą.

BMW w pewnym momencie obcięło budżet przeznaczony na projekt wnętrz, co odbiło się na wynikach sprzedaży. Z nowym samochodem serii 7, pokazali świetnie zaprojektowane wewnętrzne oświetlenie (przezroczysty dach ozdabia 15 tysięcy punkcików oświetleniowych), wysokiej jakości materiały i innowacyjne zastosowanie dotykowego komputera pokładowego – aktualna prędkość, nawigacja i ostrzeżenia mogą być wyświetlane na przedniej szybie, tuż przed kierowcą. Więcej – dzięki pilotowi, można wyjść z samochodu zanim się go zaparkuje w ograniczonym przestrzennie miejscu. Składane przednie siedzenie zapewnia wygodę podróżujących z tyłu pasażerów.

Bentley również ma pokazać nowe technologie, te, które ujrzą światło dzienne w ciągu 2-3 lat, mają całkowicie zmienić rynek i zaskoczyć potencjalnych klientów. Na 2035 rok zaplanowany jest Bentley wypoczynkowy, z dwoma kanapami umieszczonymi naprzeciw siebie. Być może dziś zastanawiamy się, gdzie tu innowacja, ale skoro projekt ma zostać przedstawiony za 19 lat, musi być coś na rzeczy.

Mężczyźni do tej pory lubili żartować, że podczas wyboru samochodu kobiety patrzą tylko na kolor i estetykę wnętrza. Teraz okazuje się, że i oni coraz częściej doceniają jego design. Osiągi są równie ważne, ale przecież granic możliwości i tego, „ile fabryka dała” nie da się wypróbować na polskich (ani zagranicznych) drogach, o ile nie będą to dostosowane autostrady lub tory wyścigowe.

Coraz ważniejsza jest jednak dla nas wygoda. A dobry projekt wnętrza obok estetyki musi spełniać standardy funkcjonalności. Czym zaskoczą nas designerzy? To się okaże, bo zabawa dopiero się zaczyna.

Udostępnij