WIĘCEJ DRÓG ROWEROWYCH TO MNIEJ SAMOCHODÓW

Badania przeprowadzone w Montrealu udowodniły, że więcej wybudowanych ścieżek dla cyklistów zachęciło kierowców do pozostawienia samochodów i przesiadki na rower.

 

Polska pod względem ilości szlaków turystycznych jest jednym z „przodowników”. Jednak jeśli chodzi już o kilometry wyznaczonych i gotowych ścieżek rowerowych, niestety wciąż wypada dość blado. Ścieżki wciąż są czymś niezwykłym, czym z dumą chwalą się samorządy, choćby w województwie lubuskim, które od wielu lat zwraca uwagę na potrzeby cyklistów, oferując im szlaki o różnej trudności i uwarunkowaniu terenu, dzięki którym możliwe są nie tylko weekendowe, rodzinne wypady na przejażdżkę, ale także bezpieczne poruszanie się po miastach czy pomiędzy nimi.

Ścieżki rowerowe w wielu innych krajach są już normą (Skandynawia czy Holandia), w innych wciąż jest ich za mało. Okazuje się jednak, że budowa i rozwój infrastruktury rowerowej wpływa pozytywnie na aktywność mieszkańców miast. Co najciekawsze, dotyczy to nawet zagorzałych kierowców, którzy do tej pory nigdy nie mieli zamiaru przesiadać się na jednoślady.

Badania przeprowadzone na Uniwersytecie McGilla dowiodły, że kolejne kilometry ścieżek przeznaczonych dla cyklistów ułatwiają kierowcom decyzje o pozostawieniu aut na parkingach i garażach. Tym samym coraz częściej przesiadają się na jednoślady. Pod lupę wzięto Montreal, sprawdzając po kolei, od roku 1998 z jaką częstotliwością przybywało ścieżek, co jednocześnie zestawiono z informacjami dotyczącymi transportu – a konkretnie samochodami i rowerami. Odpowiedź była jednoznaczna i dość konkretna – więcej ścieżek rowerowych, to spadek użytkowników samochodów w mieście, co pozytywnie wpływa na środowisko, czystsze powietrze i poziom hałasu. Nie są to ogromne liczby, bo mowa o 3,7% kierowców, którzy zdecydowali się przesiąść na rower, ale to wystarczy, aby dane wpłynęły na decyzje ratuszy o przeznaczeniu większych środków na drogi rowerowe. Szczególnie bowiem efekt tej zmiany widać na przykładzie środowisku. Ilość gazów oddziałujących na efekt cieplarniany zmniejszyła się aż o 1,7%.

Długotrwałe efekty takiej zmiany mogą być jeszcze bardziej zadowalające. Są to wymierne rezultaty, wpływające na komfort i zdrowie, a także ekonomię (duże wpływy odnotowuje sektor turystyczny i służba zdrowia). Korzystają więc na tym wszyscy – od obywateli, którym zapewnia się rozrywkę i zdrowie po rząd, który bardzo szybko może z inwestycji zaczerpnąć korzyści.

Udostępnij