MONITOR MAGAZINE: POLECAMY #5

Cykl wyborów MONITOR MAGAZINE. Wszystko to, co w tej chwili nas zajmuje, co nas pociąga, czym chcielibyśmy się podzielić. To, co czytamy, czego słuchamy, czego pragniemy. W tym tygodniu polecamy…

ŚWIECE ITTAR

Po pierwsze: dobre, bo polskie. Po drugie: przyjemnie pachną. Po trzecie: są ekologiczne. Tak możemy wymieniać w nieskończoność. Marka świec ITTAR została wyróżniona nagrodą MUST HAVE i faktycznie – ten produkt po prostu trzeba mieć. Tym bardziej, że powoli zbliża się jesień, miło będzie więc spędzać długie wieczory przy świecach. ITTAR zamknięte w opakowaniach w 100% biodegradowalnych, wykonane są z niemodyfikowanego wosku sojowego, nie są testowane na zwierzętach, nie ma w nich sztucznych barwników, ani parafiny. Alergicy? To produkt adresowany również do nich.

W nowej kolekcji znajdują się m.in. zapachy figi z tytoniem.

ITTAR – KUP TERAZ

ittar

COMME DES GARÇONS 2 MEN

Perfumy kultowej marki Comme des Garçons to już klasyk. Szczególnie zapach 2 MEN. Zapach awangardowy (jak i same projekty tego uznanego domu mody), dekadencki, intensywny. Nuty ma konkretne: wśród nich gałka muszkatołowa, kminek, irys, wetiwer, szafran, biały dym, skóra, kadzidło, mahoń. Co najprzyjemniejsze, rozwija się doskonale, również na kobiecej skórze. W końcu rozróżnienie na perfumy męskie i damskie istnieje tylko w naszych głowach. Najważniejsze, żeby dobrze się z nimi czuć, dlatego w naszej redakcji flakonu (doskonale zresztą zaprojektowanego) 2 MAN używa nie tylko jej męska część.

21620

MICHAEL KIWANUKA

Jego pierwszy album „Home Again” leciał regularnie w redakcji od czasu premiery, a więc od 2012 roku, aż do 15 lipca 2016. Wtedy włączyliśmy „Love & Hate” – drugie studyjne wydawnictwo tego brytyjskiego muzyka soulowego i znów utonęliśmy w jego muzyce. Świetna, ciepła barwa głosu, klasyczne dźwięki. Słychać w nim starą duszę, z powodzeniem funkcjonowałby w latach 50. i 60. ubiegłego wieku. Okazuje się jednak, że to właśnie dziś jest miejsce na taki repertuar – i odpowiedni czas. Kiwanuka nie bez kozery został wybrany w prestiżowym rankingu listy BBC Sound of 2012 najbardziej obiecującym debiutantem roku. Dziennikarze nie pomylili się. Wielki talent.

*zdjęcie główne – element okładki płyty „Love and hate” Michalea Kiwanuke

Udostępnij