IDEALNA TKANINA

Temperatura wpływa na nasze samopoczucie i wygląd. To jasne. Naukowcy już opracowali tkaniny, które absorbują wodę i szybko wysychają. Wykorzystują je m.in. marki produkujące stroje do ćwiczeń. Teraz przyszedł czas na materiały, dzięki którym lato będzie przyjemniejsze – szczególnie w miejskiej dżungli. 

 

Jeśli jest chłodno, wystarczy narzucić na siebie sweter lub kurtkę. Co jednak zrobić w mieście, w środku lata, gdy żar leje się z nieba? W kostiumie można zażywać kąpieli słonecznych na plaży, od czasu do czasu orzeźwiając się zimną wodą. Jednak promienie odbijające się od betonu potęgują uczucie gorąca i sprawiają, że mamy ochotę zrzucić z siebie wszystko.

Można ratować się lekkimi T-shirtami, jednak w pewnych sytuacjach – m.in. biznesowych – nie zawsze pozwala na to etykieta. Szczęście, jeśli w pomieszczeniu jest klimatyzacja. Ale w końcu wychodzimy z biura, albo musimy zmienić miejsce spotkania. Co wtedy?

W tym tygodniu magazyn „Science” opublikował badania przeprowadzone przez profesora Yi Cuia  – zajmującego się inżynierią i rozwojem materiałów – i jego zespół na Uniwersytecie Stanford. Odkryli materiał, który utrzymuje ciało w temperaturze o 2°C chłodniejszej niż przewiewne T-shirty. Wydawać by się mogło, że to niewiele, a jednak, jeśli chodzi o komfort, to znacząca różnica. Poza tym wpływa to nie tylko na samopoczucie, ale również na mniejsze zużycie energii elektrycznej. Celem przeprowadzonych badań było obniżenie temperatury ciała człowieka, biorąc pod uwagę wydzielane przez jego ciało ciepło.

Podniesienie temperatury ciała jest spowodowane pochłonięciem ciepła z zewnątrz. Fale podczerwieni docierają dalej od samego światła, a materiały dotychczas stosowane, jak polietylen, przepuszczają wszystko. Podczerwieni nie przepuszczają za to wełna, jedwab i bawełna. Powstrzymują nawet do 95% promieniowania podczerwonego. Cui zdecydował się wspomóc technologią wykorzystywaną w bateriach, tzw. nanoPE, która również ma wysoki wskaźnik nieprzepuszczalności. Jako plastikowa warstwa wychodząca z fabryki, nie byłaby wygodna w użytkowaniu – to oczywiste. Cui i jego zespół wprowadzili więc trzy udoskonalenia. Po pierwsze zastosowali mikroskopijne nakłucia, w regularnych odstępach, aby powietrze mogło cyrkulować. Po drugie – dodano polidopaminę – dzięki tej substancji, cząsteczki chemiczne na materiale nabierają zdolności do łączenia się z wodą. Oznacza to nic innego, jak przejęcie przez tkaninę potu wydzielanego przy wysokiej temperaturze przez ciało i gromadzenie go w jego zewnętrznej części, skąd ma szansę wyparować. Po trzecie, aby materiał był jak najbardziej skuteczny i przyjemny w użytkowaniu, pomiędzy dwiema warstwami substancji nanoPE umieszczono bawełnianą siatkę.

Potem przeprowadzono doświadczenie. W pokoju, w którym temperatura wynosiła 23.5°C zmierzona temperatura nagiego ciała wynosiła 10 stopni więcej, a więc 33.5°C. Skóra pokryta bawełną podniosła temperaturę do 37°C. Skóra pokryta tylko nanoPE miała 32.3°C. Gdy nałożono na nią materiał przygotowany przez naukowców, z 37°C, temperatura spadła do 35°C.

To nowy sposób obniżenia temperatury ciała. W tym momencie prowadzone są badania nad kolejnymi materiałami, które poradzą sobie z tematem jeszcze lepiej. Tym bardziej, że materiał ten wykorzystywany będzie nie tylko w modzie. Wystarczy pomyśleć o trudnych warunkach atmosferycznych panujących w niektórych miejscach globu, na udoskonalenia czeka m.in. przemysł zbrojny (stacjonujący żołnierze), ale również medycyna. Jeśli możemy poprawić jakość życia, dlaczego tego nie zrobić?

Udostępnij