SACRUM I PROFANUM

Edoardo Tresoldi użył do swojej spektakularnej instalacji setek metrów drutów. A to wszystko po to, by zrekonstruować romańską bazylikę, której powstanie datuje się na XI wiek.

 

Wygląda to widowiskowo, szczególnie wieczorem, kiedy oświetlenie spowija wszystkie druty układające się we wspomnienie średniowiecznej bazyliki, niczym duch. Aby zobaczyć tę efektowną instalację należy udać się do portowego miasta Siponto, na południu Włoch.

Tresoldi, który od zawsze inspirował się pop-artem i ruchem artystycznym arte povera specjalizuje się w ogromnych, często przeskalowanych rzeźbach z siatki drucianej, dotąd jednak jego dzieła były ekspozycjami czasowymi. Druciana bazylika z Siponto ma natomiast pozostać na fundamentach oryginalnego, zburzonego przez silne trzęsienie ziemi kościoła już na zawsze.

Czy jest to rekonstrukcja wykonana jeden do jednego? Nie do końca. Z planów, które jakimś cudem ocalały, wynikają jedynie główne elmenty konstrukcyjne, jednak nieznana jest realna wielkość nieistniejącej już budowli sakralnej. Tę decyzję podejmował więc sam Tresoldi.

Duch bazyliki, z odwzorowanymi kopułami, kolumnadami i łukowymi oknami, a nawet wewnętrznymi rzeźbami robi wrażenie. Interesujące jest również zestawienie historii z nowoczesnością. Technicznie była to dość skomplikowana praca, do której oprócz siat drucianych używano systemów hydraulicznych, a także podnośnika koszowego, aby nałożyć na siebie kolejne wcześniej przygotowane, gotowe bloki rzeźb. Prace trwały pięć miesięcy. Tresoldiemu i jego zespołowi udało się zreinterpretować przestrzeń, która odzyskała historyczny charakter, poszukując go bez efektów od wieków.

Efemeryczna bazylika pojawiła się w głowie młodego, bo 29-letniego artysty już jakiś czas temu. Jednak z realizacją jej musiał czekać nie tylko ze względu na czas, jaki zabierają potrzebne do realizacji instalacji pozwolenia, ale także ze względu na wielką skalę, do której dochodził powoli, poprzez mniejsze formy.

Praca nad jego rzeźbami jest sztuką niezwykle precyzyjną, delikatną i trudną. Siatka to materiał giętki, jednak nie na tyle, aby artysta mógł uwydatnić z łatwością każdy szczegół. Wśród jego figur pojawiły się do tej pory reprezentanty ludzkiego ciała, bardzo ekspresyjne, zawsze trójwymiarowe. Jednocześnie za każdym razem umieszczone w odpowiednim kontekście.

Bazylika z Siponto to do tej pory jego największa realizacja. I z pewnością najbardziej wzruszająca.

mat.promo.

mat. pormo.

Udostępnij