ASTON MARTIN I ZWROT W KIERUNKU MŁODYCH OJCÓW

Bogata oferta producenta luksusowych samochodów Aston Martin poszerza się i eksploruje dość  nieoczekiwane rejony. Tym razem zwraca się ku młodym ojcom.

 

4 tysiące funtów za wózek. I nie chodzi o potoczną nazwę samochodu. Tyle trzeba zapłacić za wózek dziecięcy. Ale jaki młody ojciec jeżdżący luksusowym, sportowym Astonem Martinem się na to nie zdecyduje? Z drugiej strony również młodzi ojcowie, którzy marzą o Astonie Martinie – a wciąż nie mogą sobie na niego pozwolić, w ten sposób kupią sobie choćby jego namiastkę.

Ale to niejedyny  produkt, z którym do swoich stałych i nowych klientów wychodzi ta legendarna marka. Poza samymi autami oczywiście.

Uwaga: od dekoracji mieszkania po torby weekendowe lub na co dzień – oto oferta Astona Martina. Może się wydawać, że Brytyjczycy próbują dogonić włoskiego rywala – Ferrari, który specjalizuje się w sprzedaży wszystkiego. W firmowym sklepie w centrum Mediolanu można kupić od najtańszych rzeczy, a więc ołówka czy opakowania na telefon, kubków, czapeczek i innych gadżetów, przez droższe perfumy, zegarki, ubrania dla dzieci, po same modele samochodów. Butik generuje duże dochody, więc nic dziwnego, że Aston Martin zainteresował się podobną inwestycją. I choć gadżety do tej pory były produkowane, dopiero teraz nastąpiło to na taką skalę.

Nowy sklep w londyńskim Mayfair to czysty luksus. Oprócz bogatych mis, czy toreb ze skóry krokodyla z logotypem z kultowymi skrzydłami odlanym z 24-karatowego złota za 15 tysięcy funtów, jednym z największych zaskoczeń jest dziecięcy wózek. Wśród zamożnych klientów jest coraz więcej ojców – wózek Aston Martin jest więc dla nich doskonałym dodatkiem. Precyzyjne, ergonomiczne wykonanie we współpracy z Silver Cross Surf zapewnia wygodną jazdę po nierównym terenie, minimalizując wstrząsy w budce. Istnieje również możliwość wygodnego posadzenia dziecka wewnątrz oraz obrócenie siedziska w stronę jazdy. W dodatku wózek jest bardzo lekki, dzięki zastosowanym materiałom. Wszystko robione jest ręcznie, a projekt ma zapewnić dziecku jak najskuteczniejszą ochronę.

Oprócz tego, Aston Martin wraz z marką specjalizującą się w męskich kolekcjach – Hackett stworzyli linię kurtek i koszul w typowym, brytyjskim stylu. Są też skórzane torby weekendowe o wartości ok. 1.100 funtów, ale wkrótce ma pojawić się jeszcze więcej gadżetów. 

Jest to nie tylko znakomity chwyt marketingowy, ale również dbanie o profity – Aston Martin sprzedaje ograniczoną liczbę samochodów, ze względu na zachowanie ekskluzywności i cały proces produkcji, który rozciąga się w czasie ze względu na fakt, że większość części robionych jest ręcznie.

Najważniejsze dla marki było jednak to, żeby nie firmować kolejnych rzeczy wyłącznie swoim logotypem, ale stworzyć wyjątkowy styl Aston Martin. I raczej się to udaje. We wrześniu dla miłośników szybkiej jazdy – i wcale nie po drogach – pojawi się oferta pierwszego jachtu marki. Ten projekt wyrósł z inicjatywy Quintessence, ekskluzywnego producenta łodzi.

Ojcom do głowy wózki mają wkładać kobiety – i dla nich znalazło się coś specjalnego w butiku Aston Martin, a konkretnie szale i apaszki. Jest to nie tylko zabieg mający zwiększyć sprzedaż butikową, ale również spopularyzować samochody wśród klientek – to właśnie one mają być głównym odbiorcą nowego SUV-a, DBX crossover.

Szybkie samochody tylko dla zatwardziałych kawalerów? Te czasy już minęły. Teraz luksusowe, sportowe auta należą do ojców.

Udostępnij