ROWER. KASK. MUZYKA

Rozmowy telefoniczne w trakcie jazdy na rowerze były do tej pory niebezpieczne. Rozpraszały rowerzystę – to przede wszystkim. Na tę okoliczność powstał kask, który sprawi radość wszystkim poruszającym się jednośladami.

 

Do tej pory jedynym wyjściem, aby słuchać muzyki, albo odbyć rozmowy telefoniczne w trakcie podróży na rowerze były słuchawki. Jest to jednak gadżet bardzo niebezpieczny, szczególnie, jeśli osiągamy pewną prędkość. Rowerzyści w słuchawkach nie tylko odcięci są od otoczenia i jego odgłosów, które są bardzo istotne w momencie włączenia się do ruchu drogowego, ale jednocześnie są rozpraszani przez dźwięki wydobywające się ze słuchawek. Co zrobić? Najlepiej zrezygnować z wszelkich „rozpraszaczy” dla bezpieczeństwa własnego i innych. Albo…

W takich momentach na pomoc przychodzi design. A konkretnie projekt kasku z zaimplementowanymi słuchawkami kostnymi. Czym są owe słuchawki? To akcesorium wykorzystujące technologię przenoszenia dźwięku przez kości czaszki. „Dźwięk jest transmitowany do mózgu za pomocą wibracji w kościach i tkankach skóry. Wibracje wysyłane są bezpośrednio do zwoju ślimakowego w uchu, pomijając błonę bębenkową, pozwalając na jednoczesne słuchanie muzyki i odgłosów świata zewnętrznego”.

Kask Linx może więc nie tylko odtwarzać muzykę, ale także odbierać połączenia telefoniczne oraz używać nawigacji. To wynalazek marki Coros, której dyrektor Chuck Frizelle twierdzi, że pomysł na zaprojektowanie takiego gadżetu powstał z potrzeby. Grupa cyklistów zakrywających uszy w trakcie jazdy, słuchając muzyki lub korzystając z telefonu jest spora. Spory jest także odsetek tych, którzy chcieliby to robić, jednak ze względów bezpieczeństwa nie decydują się na podjęcie ryzyka. Trudno się nie zgodzić, że muzyka może umilić jazdę. Co wtedy? Rozwiązanie Coros.

Słyszymy muzykę, a jednocześnie jesteśmy uczuleni na każdy szmer ulicy dochodzący z zewnątrz.

Linx łączy się przez Bluetooth ze smartfonem, a regulowany jest małym pilotem, który montuje się przy kierownicy. Pozwala on na ustawienie odpowiedniego dźwięku, przejścia do kolejnych piosenek, odebrania połączeń telefonicznych. Pomocną rzeczą będzie również możliwość korzystania z głosowej aplikacji nawigacyjnej, ustawianej przed podróżą. Co więcej, podczas wypadku, gdy uderzymy z określoną siłą kaskiem o powierzchnię, aplikacja automatycznie wykona telefon do osoby kontaktowej, którą chcielibyśmy powiadomić o wydarzeniu.

Kask przeznaczony jest dla profesjonalistów, jak i „niedzielnych” rowerzystów lub tych, którzy wybierają ten środek transportu na co dzień w mieście. 

Projekt można wesprzeć i zamówić przez Kickstarter.

Udostępnij