HERB RITTS: TYLKO CZERŃ I BIEL

Rock’n’roll według jednego z najsłynniejszych współczesnych fotografów był czarno biały. Przed jego obiektywem otwierali się nawet najbardziej oporni artyści. W najnowszym wydaniu MONITORA przeczytacie wywiad z kuratorem wystawy Herba Rittsa, Sethem Femanem.

 

Herba Rittsa podziwia się za czystość i prostotę: ostre linie, wysoki kontrast, nieskomplikowane plany, ograniczone rekwizyty i przede wszystkim wykorzystanie naturalnego światła” – mówi w rozmowie z MONITOREM kurator wystawy Herb Ritts: The Rock Portraits, Seth Feman.

Nie da się ukryć. Tak samo pociągała go moda jak i muzyka. Jego fotografie szybko stały się klasykiem, do którego odwoływali się inni współcześni mu fotograficy, szczególnie młodzi adepci sztuki. Przed jego obiektywem stanęli najwięksi aktorzy (Elizabeth Taylor, Julia Roberts, Annette Bening, Jack Nicholson), sportowcy (Michael Jordan), modele (Cindy Crawford, Christy Turlington), naukowcy (Stephen Hawking), muzycy (Michael Jackson, David Bowie, Prince, Madonna, Tina Turner), politycy (Michaił Gorbaczow, Nelson Mandela, Ronald Reagan). Takie kalendarium kultury popularnej, opisane w czerni i bieli.

Tina Turner, fot. Herb Ritts / Chrysler Museum of Art

Tina Turner, fot. Herb Ritts / Chrysler Museum of Art

Ritts urodził się w 1952 roku w Los Angeles, w rodzinie prowadzącej znakomicie prosperujący biznes meblarski. Od początku szykowany był na następcę, który miał przejąć stery firmy po ojcu. Dlatego studiował ekonomię. W tym samym czasie jednak zaczął uczyć się robić zdjęcia – dla relaksu. Jednak to właśnie to zajęcie miało stać się jego pracą. „Ritts miał wyjątkowe oko i wrodzone predyspozycje do fotografowania. Kilka lekcji okazało się wystarczających, żeby mógł się ukształtować jako fotograf. Jednocześnie miał ogromną wiedzę na temat historii fotografii” – tłumaczy Feman.

Kolejną charakterystyczną właściwością zdjęć Rittsa była ich posągowość, styl klasycznej rzeźby greckiej. Jego bohaterowie wyglądali spektakularnie. Nic więc dziwnego, że do współpracy zapraszały go takie tytuły jak „Vogue”, „Rolling Stone”, „Harper’s Bazaar, „Allure”, „Vanity Fair”, „Interview”, „Glamour”, „GQ” czy „Newsweek”. Równie chętnie powierzali mu pracę nad kampaniami nowych kolekcji Armani, Ralph Lauren, Chanel, Versace, Calvin Klein, Cartier czy Valentino. Ritts był znany w świecie mody. Jego sesje uchodziły za doskonałe. Jednak największe emocje odczuwa się, patrząc na portrety gwiazd rocka, zgromadzonych na potrzeby wystawy przez Chrysler Museum of Art w Norfolk. „Każde zdjęcie z wystawy opowiada inną historię relacji Rittsa z muzykami i odkrywa odrobinę osobowości gwiazd. Jeśli spojrzymy na Tinę Turner w zmysłowej, dopasowanej sukience, z rękoma uniesionymi nad głową, włosami odrzuconymi do tyłu, pojawi się wrażenie związku opartego na zabawie, jaki łączył ją z Rittsem. Po prostu świetnie czuła się w jego towarzystwie. Z drugiej strony Elton John, znany z ekspresyjnego charakteru, artysta bardzo ekstrawagancki, został uchwycony w momencie wycofania, co po raz kolejny udowadnia łatwość, z jaką Ritts poskramiał swoich modeli”.

Herb Ritts zmarł w Los Angeles, w 2002 roku, w wyniku powikłań po zapaleniu płuc.

Wystawa Herb Ritts: The Rock Portraits w Chrysler Museum of Art potrwa do 18 września, a całą rozmowę z jej kuratorem oraz zdjęcia zrobione przez Herba Rittsa gwiazdom rocka opublikowaliśmy w numerze 16 MONITOR MAGAZINE.

MONITOR MAGAZINE – KUP TERAZ

Herb Ritts / Chrysler Museum of Art

Herb Ritts / Chrysler Museum of Art

 

Madonna, fot. Herb Ritts / Chrysler Museum of Art

Madonna, fot. Herb Ritts / Chrysler Museum of Art

Udostępnij