CZAS NA KAWĘ: JAKĄ? I GDZIE?

Dzień bez kawy jest dniem straconym – wiedzą to wszyscy jej miłośnicy. Ci, którzy kawy nie piją, zachwycają się jej aromatem. Jest dobra, aby rozpocząć dzień, pomaga też na trawienie. Jakiej kawy używa się w najlepszych europejskich restauracjach? Zadaliśmy to pytanie. I dostaliśmy odpowiedź.

 

Diabelnie mnie złoszczą takie rzeczy, kiedy ktoś mówi, że kawa jest gotowa, a naprawdę dopiero się bierze do zaparzenia tej kawy”, pisał Salinger w „Buszującym w zbożu”. Nic dziwnego. Na świecie dziennie, statystycznie wypija się ponad 2 miliardy filiżanek czarnego naparu. I wbrew pozorom, najwięcej kawy wcale nie spożywają Włosi, choć espresso kojarzy się właśnie z południem Europy, ale Skandynawowie. Bezkonkurencyjni okazują się Finowie, potem Duńczycy i Norwegowie. – Rzeczywiście, kawę pija się w Danii nałogowo, dlatego mieszkańcy z łatwością odróżnią podły gatunek od tego dobrego – mówi mi Rasmus Bay Arnbjerg z kopenhaskiej restauracji Relæ odznaczonej 1 gwiazdką Michelin. Sama restauracja serwuje wyśmienitą kawę. – Ściśle współpracujemy z utalentowanymi chłopakami z Coffee Collective. Właściciele Coffee Collective – Peter N. Dupont (dyrektor zarządzający), Klaus Thomsen (sprzedaż), Casper E. Rasmussen (odpowiedzialny za palarnię) oraz Linus Törsäter (design) posiadają trzy kawiarnie, w których można zaopatrzyć się w kawę, organizują również szkolenia dla barów i restauracji, w których ich kawa jest sprzedawana. Są też wyznawcami filozofii Direct Trade, a więc wynagrodzenie wypłacane uprawiającym kawę jest o 25% wyższe niż w przypadku ruchu Fair Trade, a producenci odwiedzani są przez właścicieli każdego roku. – Kawa jest znakomita, często słyszymy to od naszych gości – konkluduje w trakcie naszej rozmowy Rasmus Bay Arnbjerg.

Co jednak z Italią? Gdy myślimy o „małej czarnej” od razu przed oczyma pojawiają się nam wąskie ulice włoskich miasteczek. Nie pozostało mi nic innego, jak zapytać o to właściciela najlepszej restauracji na świecie i zdobywcy 3 gwiazdek Michelin, Massimo Botturę z Osteria Francescana. Kontaktuje mnie z nim Francesca Mastrovito zajmująca się pr-em restauracji. Uprzejmość i podejście do klienta to również część obsługi, za którą zostali wyróżnieni najbardziej prestiżowymi nagrodami w gastronomii. Bottura mówi: – Nie ma nic bardziej świętego niż czarna kawa po posiłku. Ja serwuję Kafa Grand Cru – specjalną, wyjątkową mieszankę przygotowywaną wyłącznie dla Osteria Francescana przez Lavazzę. Czy ma pani jeszcze jakieś pytanie? Chętnie odpowiem. Mam wiele, ale szef przygotowuje właśnie serwis, nie mamy wiele czasu. – Włocha się nie oszuka podłą kawą. To zrozumiałe.

Równie szybko, co Bottura odpowiada mi najlepszy cukiernik świata Jordi Roca z restauracji El Celler de Can Roca, wyróżnianej wielokrotnie tytułem najlepszej na świecie, dzierżącej od wielu lat 3 gwiazdki Michelin. – Uwielbiam kawę, lubię z nią pracować. Po skosztowaniu menu w El Celler, goście mogą się napić Cafè Cornellà. Nie dziwi mnie wybór lokalnego producenta, którego siedziba mieści się w katalońskiej Gironie, gdzie znajduje się też El Celler. Poza tym kawa jest znakomita, a serwowana z deserami najmłodszego z braci Roca, jest spełnieniem marzeń. O kawę pytam również Alejandrę Rivas – żonę Jordiego, z którym prowadzi kultowe już lodziarnie Rocambolesc. Rivas mówi, że w nich najważniejsze są lody, jedynym miejscem, gdzie można się napić kawy jest Rocambolesc w Madrycie.

W tym wszystkim nie można zapomnieć o Polsce, która zajmuje 12 miejsce na świecie wśród konsumentów kawy. To bardzo dobry wynik. Polacy coraz częściej doceniają dobre ziarna, kawę świeżo mieloną i otwierają się na nowe metody parzenia. I choć w domach często nadal pijemy tzw. „zalewajkę”, albo kawę zamkniętą w kapsułkach (którą równie często serwuje się w renomowanych restauracjach), wychodząc, spodziewamy się znakomicie przygotowanego naparu. Manager warszawskiej Senses z 1 gwiazdką Michelin – Dariusz Pawłowski, odpowiada, że restauracja serwuje kawę dystrybuowaną przez G Coffee Company. Warto spróbować.

I warto zwracać uwagę na to co i jak pijemy. Dobra kawa może stać się jedną z największych codziennych przyjemności.

Udostępnij