BOWIE. SZTUKA. SPRZEDAŻ.

W domu aukcyjnym Sotheby’s już w listopadzie odbędzie się aukcja pod szyldem Bowie/Collector, podczas której będzie można kupić dzieła sztuki należące do Davida Bowie. A było ich sporo.

 

Ikona. Muzyk. Aktor. Przedstawiciel kultury pełną gębą. Legenda. To David Bowie. Jego mniej znane role to wydawca (współzałożyciel 21 Publishing), kurator i redaktor magazynu o sztuce „Modern Painters”. Wielbiciel sztuki współczesnej, w którą inwestował dużo i często. Jego zbiory rozrastały się dość szybko i zawsze w ciekawym kierunku.

Fascynowali go młodzi Brytyjczycy z ruchem Young British Artists na czele, ale nie ograniczał się tylko do wyspiarskich talentów. Węszył wszędzie – dużo na kontynencie afrykańskim, równie intensywnie w Stanach Zjednoczonych, we Włoszech. Z Italii szczególnie porwało go wzornictwo – podobnie jak Karl Lagerfeld, z namiętnością kupował kolejne przedmioty Memphis, w tym wiele zaprojektowanych przez Ettore Sottsassa. Jego zainteresowaniom nie umknął też surrealizm, a także sztuka wykluczona, ta należąca do słynnych artystów marginesu z Kliniki Psychiatrycznej Marii Gugging.

„Beautiful, hallo, space-boy painting” Damien Hirst i David Bowie

„Beautiful, hallo, space-boy painting” Damien Hirst i David Bowie

 

Bowie/Collector to podzielona na trzy partie aukcja, na którą zgromadzono około 400 przedmiotów z prywatnej kolekcji muzyka. Wśród dzieł sztuki znajdują się m.in. obrazy Auerbacha, Hirsta czy Sutherlanda i Basquiata. Pojawiają się także dzieła mniej znanych artystów, jednak o równie eklektycznej estetyce. – Sztuka jest niestabilna – mawiał Bowie. – Jej znaczenie niekoniecznie musi być nałożone przez autora. Nie ma tu autorytarnie aktywnego głosu. Istnieje tylko wielość interpretacji.

W 1996 roku, jako naczelny „Modern Painters” Bowie przeprowadził wywiad z Hirstem w nowojorskiej Gagosian Gallery, dość kanciasty, stonowany, wycofany. W końcu to poważna praca. Jako kolekcjoner, rozpływał się nad Hirstem, jego metodami pracy, jego strachem przed śmiercią i emocjami. Obrazy Brytyjczyka malowane techniką „spin painting” na okrągłych płótnach zostaną wystawione na sprzedaż już w listopadzie, a będą to „Beautiful, shattering, slashing, violent, pinky, hacking, sphincter painting” z 1995 roku szacowany nawet na 350 tysięcy funtów i „Beautiful, hallo, space-boy painting”, nad którym Hirst pracował razem z Bowiem. O tym ostatnim Bowie mówił trzy lata później w The New York Times, że malując go „czuł się jakby miał znów 3 lata. Przypominało mu to podejście Picassa”.

"Air power" Jean-Michel Basquiat

„Air power” Jean-Michel Basquiat

 

Najdroższym dziełem z kolekcji będzie najprawdopodobniej „Air Power” Jeana-Michela Basquiata, obraz z 1984 roku. W Sotheby’s liczą za niego nawet na 3,5 miliona funtów. W Basquiacie Bowie zakochał się po roli Warhola, którą zagrał w filmie Juliana Schnabla „Basquiat” w 1996 roku. Bowie wyczuł w Basquiacie gwiazdę rocka. Dla „Modern Painters” pisał o nim tak: „Czuję każdy moment, w którym jego pędzel lub kredka dotykają płótna. Jest w tym wszystkim jego palący pośpiech w trakcie parujących decyzji (…)”.

Postmodernizm w zbiorach Bowiego reprezentują m.in. Peter Shire, żyjący i pracujący w Los Angeles jeden z pierwszych członków Memphis, oraz Ettore Sottsass ze słynnym regałem Casablanca, za który Sotheby’s życzy sobie od 4-6 tysięcy funtów.

Przed aukcją, fani Davida Bowiego będą mieli szansę obejrzeć jego dzieła sztuki. Wystawa potrwa od 1-10 listopada, a od razu po jej zamknięciu rozpocznie się licytacja, która potrwa do 11 listopada.

Fot. główne: David Bowie by Herb Ritts

Udostępnij