DLACZEGO WARTO ZNAĆ AGNES MARTIN?

Martin urodziła się w Kandzie, wychowywała w Vancouver, ale życie zawodowe związała ze Stanami Zjednoczonymi. Wspaniałą wystawę jej abstrakcyjnych prac pokazało nowojorskie Muzeum Guggenheima.

 

Do 11 stycznia 2017 roku miłośnicy sztuki współczesnej będą mogli obejrzeć wystawę Agnes Martin w Muzeum Guggenheima. Jej geometryczne, bardzo skromne pod względem użycia materiałów – skomplikowane pod względem technicznym, obrazy, dominują pasami. To właśnie ten element stał się charakterystyczny dla malarstwa artystki. Subtelność linii, powierzchni, tonu barw, którymi się posługiwała, proporcji – to wszystko sprawiło, że współcześni krytycy szybko ugościli Martin w gronie najwybitniejszych abstrakcjonistów.

Martin wierzyła w transformacyjną siłę dzieła sztuki, przekazywania „abstrakcyjnych emocji”, jak sama mówiła na temat szczęścia, miłości, wolności, piękna, perfekcji i niewinności.

Ta poważna retrospektywa, której kuratorką jest Tracey Bashkoff, to zbiór prac artystki, pokazujących jej ewolucję artystyczną, klarowanie się stylu, tak bardzo specyficznego, tak bardzo „jej”. Wśród obrazów znalazły się biomorficzne abstrakcje z lat 50., kompozycje z pasami i ostatnie dzieła artystki, z potężnymi figurami geometrycznymi.

Gdy Martin przeprowadziła się z Kanady do Stanów Zjednoczonych w 1931 roku, początkowo nie mogła znaleźć własnego miejsca, podróżując często za pracą. Była nauczycielką. I dopiero w wieku 30 lat zdecydowała: „będę artystką”. Wtedy osiadła w Nowym Meksyku i od razu zabrała się za abstrakcje, martwą naturę i pejzaże.

1957 rok był przełomowy. Przeprowadziła się do Nowego Jorku i do cna zatopiła się w bohemie. Obrazy stawały się coraz bardziej uproszczone, wiejące ascezą. Jak na swój czas radykalne i innowacyjne. Grono artystyczne zaczęło coraz bardziej interesować się Agnes Martin, na co zareagowała kompulsywnie – natychmiast uciekła z miasta. Intensywne życie wyczerpało ją, dała sobie rok na podróże po Stanach i Kanadzie, aż wróciła do Nowego Meksyku. Proces powrotu do malowania zabrał jej znacznie dłużej, bo kolejne cztery lata. Przestała eksperymentować, dorosła do trzymania się własnej, wypracowanej maniery.

O Martin należy pamiętać, bo dzięki swojej pracy i wyobraźni, wyrobiła sobie szybko szacunek w zmaskulinizowanym świecie sztuki lat 50. i 60. Dziś Martin to legenda abstrakcyjnego ekspresjonizmu i minimalizmu – w tym przypadku chodzi o metodologię działania, powtórzenia, geometryczną kompozycję. Przez wycofane środki wyrazu potrafiła wyrazić egzaltację. Czy ktoś inny posiadł takie zdolności? Nikt.

jeden z obrazów agnes martin, które można zobaczyć na wystawie w muzeum guggenheima / mat. prom.

jeden z obrazów agnes martin, które można zobaczyć na wystawie w muzeum guggenheima / mat. prom.

Udostępnij