KREATYWNA BLOKADA? JEST NA TO SPOSÓB

Przepracowanie daje się we znaki? Dotyczy to wszystkich zawodów, najbardziej dokuczliwe jest jednak dla tzw. kreatywnych. Co zrobić, żeby się odblokować?

 

Mamy dobrą wiadomość. Nauka mówi, że kreatywność można wytrenować, aż stanie się nawykiem. Niemożliwe? A jednak.

Przez wieki geniusze wstawali z łóżek wykańczając swoje dzieła tylko wtedy, gdy dopadła ich wena. Bez niej się nie dało. I powoli wszyscy się do tego przyzwyczaili. Nie ma weny, nie ma kreacji. Wkrótce zajęli się tym naukowcy i filozofowie, aby zidentyfikować złoty środek, bo cóż innego mogło tak wspaniale działać na kreatywność? Magia? Nie. Skąd więc te wspaniałe idee? Okazuje się, że praktykując konkretne nawyki, kreatywne pomysły pojawiają się częściej. W swoich badaniach pewne kroki wymienia profesor Epstein z Uniwersytetu San Diego. Wyniki opublikował w branżowym magazynie „Creativity Research Journal”. Według niego na kreatywność wpływa kilka punktów, których musimy się trzymać, jeśli nam na jej pobudzeniu zależy. Na początku, zawsze kiedy pojawiają się dobre pomysły, powinniśmy je wszystkie zapisywać w jednym miejscu. Proste, prawda? Trzeba więc zawsze nosić ze sobą notes lub kalendarz. Albo smartfon – w dzisiejszych czasach jest to dość proste. Działa również podczas kolektywnego podawania pomysłów – dziś lepiej stosować brainwriting zamiast brainstormingu. Dalej – poświęcać się czasem rzeczom nieistotnym. Mózg potrzebuje relaksu i ćwiczeń, a jego wykorzystywanie nie zawsze musi prowadzić w konkretne miejsce. W trakcie robienia rzeczy mało ważnych, do głowy przychodzą nagle wspaniałe pomysły. Zbyt często decydujemy się na odrzucenie pewnych zajęć, aby nie zabierały czasu na rzeczy produktywne. A nie warto. Warto za to dać mózgowi odpocząć. Kolejno: dobrze jest otworzyć się na inne pola zainteresowań i dziedziny. Ważny jest ciągły rozwój ogólny. Można zapisać się na jakikolwiek interesujący nas kurs, który nie będzie związany z naszym zawodem, czytać branżowe magazyny, które z naszą branżą również mają niewiele wspólnego. Tak pojawią się w naszych głowach kreatywne pomysły, które nie byłyby możliwe w innych okolicznościach.

O obracaniu się w interesującym środowisku, a w szczególności wśród interesujących ludzi, wydaje się, że nie trzeba wspominać. Jednak, kiedy pracujemy dużo i wciąż przebywamy w tym samym gronie, ilość wymiany myśli jest dość ograniczona. Relacje międzyludzkie definiują i konstruują nasze osobowości. Więcej, podróże, przeniesienie się w inne środowisko, to wszystko świetnie wpłynie na nasza kreatywność.

Przestrzegając zaleceń, z badań profesora Epsteina wynika, że każdy człowiek może wypracować w sobie nawyk kreatywności, a co za tym idzie, osoby które nad sobą pracują, będą posługiwać się kreatywnością na podobnym poziomie. W procesie tym pomoże również odpowiednia ilość godzin odpoczynku i snu. W tym czasie nie tylko łatwiej będzie nam rozwiązać problemy, ale także wpaść na dobre pomysły. Dowiodły tego badania przeprowadzone na studentach na Harvard Medical School oraz Uniwersytecie w Lubece, które pokazały, że ci, którzy spali podczas przerwy łatwiej przyswajali sobie materiał z zajęć.

Jeśli jednak brakuje czasu na sen, warto choć w trakcie podróży z pracy do domu przejść się w okolicach parku. Natura koi nerwy, rozluźnia i wzmaga kreatywność. Jeśli nie park, pomoże naturalne światło, drewno i naturalne materiały we wnętrzach.

Wielcy poeci i malarze zawsze powtarzali, że wena przychodziła, kiedy byli najsmutniejsi. To z niespełnionych miłości miały powstawać największe dzieła. Dziś, jak dowodzą naukowcy z Penn State University, sytuacja wygląda całkiem inaczej – gdy jesteśmy smutni i zdesperowani, popełniamy więcej błędów. Wraz ze szczęściem jesteśmy w stanie znaleźć odpowiedzi na więcej pytań.

Na koniec – ćwiczenia fizyczne – nic prostszego, dotleniamy mózg.

Najważniejsze znaleźć odpowiednie formy dla siebie. Kreatywność – start.

Udostępnij